Prowincjonalna lekkość i kolory, które poprawiają nastrój.
Czasami najprostsze połączenia są najbardziej zaskakujące. Kiedy za oknem wciąż brakuje słońca, szukam go na talerzu. I tak powstała ta sałatka – połączenie „ziemistej” słodyczy naszych polskich buraków z soczystą, egzotyczną pomarańczą.
To danie to esencja kuchni, którą kocham: prowincjonalny twist na klasykę. Zamiast słonego sera feta, używam naszego swojskiego sera białego (twarogu). Jest delikatniejszy, bardziej mleczny i cudownie kontrastuje z wyrazistym dressingiem balsamicznym.
Ta sałatka to idealny balans. Mamy tu chrupkość sałaty, miękkość pieczonego buraka, słodycz owoców i orzeźwienie mięty.
Sprawdzi się jako lekki lunch w biegu, ale też jako elegancki dodatek do niedzielnego obiadu czy grillowanego mięsa.
Składniki:
– garść rukoli
– kilka liści sałaty rzymskiej, porwanych
– 2 średnie buraki, ugotowane i pokrojone w kostkę lub półplastry
– garść pomidorków koktajlowych (cherry lub truskawkowych), przekrojonych na pół
– ok. 150 g sera białego, lekko pokruszonego
– 1 duża pomarańcza, obrana i pokrojona w kostkę
– 3–4 łyżki dobrej oliwy z oliwek
– 1–2 łyżeczki octu balsamicznego
– kilka listków świeżej bazylii
– sól i świeżo mielony pieprz do smaku
– opcjonalnie: ulubione zioła do sałatek lub sok z limonki
Przygotowanie:
- Na dużym półmisku lub w misce ułóż rukolę i porwaną sałatę rzymską.
- Dodaj buraki, pomidorki oraz kawałki pomarańczy, delikatnie rozłóż składniki, żeby sałatka wyglądała lekko i apetycznie.
- Posyp całość pokruszonym serem białym i świeżą bazylią.
- Skrop oliwą i octem balsamicznym, dopraw solą oraz pieprzem.
- Na końcu delikatnie wymieszaj lub zostaw warstwowo – jak lubisz.
Zobacz też moją rolkę na YouTube
Smacznego !

Dodaj komentarz